-
Odsłony: 48
Uczniowie klas czwartych na ostatnich lekcjach przyrody udowodnili, że skomplikowane procesy biologiczne można zrozumieć… przez żołądek! Zadaniem uczniów było wykonanie modelu sztucznej krwi, a do jego budowy posłużyły produkty, które zazwyczaj lądują w deserach. Dzięki temu każdy mógł „zobaczyć” to, co płynie w naszych żyłach pod mikroskopem. Z czego składa się nasza krew według przepisu czwartoklasistów? Osocze – tę rolę odegrał płynny, żółtawy kisiel. Erytrocyty (krwinki czerwone) – w ich roli wystąpiły soczyste czerwone żelki. Leukocyty (krwinki białe) – dzielnie reprezentowały je puszyste pianki marshmallow. Płytki krwi – czyli mali strażnicy krzepnięcia, to kolorowa posypka do tortów. Wszystkie składniki zostały starannie zamknięte w słoikach, tworząc kolorowe, warstwowe modele. Taka lekcja to nie tylko świetna zabawa, ale przede wszystkim doskonały sposób na zapamiętanie, za co odpowiadają poszczególne składniki naszej krwi. Gratulujemy czwartoklasistom kreatywności – teraz już nikt nie pomyli erytrocytów z leukocytami!(M.B)![]()
![]()
